10 listopada 2015

18 - my nic nie wiemy.

Rozdział 18.

(Perspektywa innej osoby.)
"Świat.. zdaje się krążyć wokół osoby Harry'ego Stylesa. Od wielu miesięcy media huczą plotkami na temat młodego piosenkarza. Co się wydarzyło od ostatniego koncertu z jego udziałem?
Jak większość z nas pamięta – chłopcy wykonywali szósty utwór, czyli „Story of my life”. W refrenie, po drugiej zwrotce on złapał się za głowę, nie był w stanie dalej śpiewać. W międzyczasie ktoś ze sztabu zabrał go na backstage. Nie zapomnimy łez na jego twarzy. Jeszcze nigdy nie doszło do takiego wydarzenia. Pojawiały się różne „legendy”. „Przyjmuje jakieś leki! Jest uzależniony! Dlatego tak się stało!”. Na szczęście prawdziwe fanki nie dały się omamić „doniesieniom” plotkarskich portali. Jednak.. jak długo wytrzymamy?
Podstawowe pytanie jakie zadają sobie Directionerki: dlaczego nie mówią nam prawdy? Nie jesteśmy na tyle ślepe, żeby nie zauważyć zmian w zespole.
Pół roku. Tyle czasu minęło od tak zwanego incydentu. Może więcej?
Dziewczyna Loczka już pomogła na ile jej pozwolili. Proszę was! Kto nie jest w dzisiejszych czasach kontrolowany przez zarząd? Nawet rodziny mają określone warunki, aby przypadkowo nie powiedzieć czegoś do prasy, albo nic im się nie mówi.
Wracając.
Przypadkowo byłam świadkiem, kiedy zdesperowana, próbowała się dostać do hotelu, w którym on zatrzymał się z Blondi. Później? Wynieśli szatyna na noszach. Tina.. wybiegła za nimi roztrzęsiona i z perspektywy kogoś obcego.. tych emocji nie udawała, jak większość myśli. "Bo Lou kiedyś powiedział, ze jest z Hazzą dla kasy", chyba nieliczne zauważyły lekko czerwone oczy, głupi śmieszek. Przecież o Tomlinsonie nie jest mowa! Jeżeli wierzycie mu, gdy był pijany, to.. aż szkoda gadać.
Co wiemy o miłości Harry'ego? Mało, bardzo mało patrząc na ostatnie jego partnerki. Być możliwe, ze względu na nasze reakcje, nie ujawniała zbyt wiele o sobie, przecież.. nie potrafimy uszanować czyjejś prywatności. Wiele z nas szperało w przeszłości szatynki, aby wiedzieć cokolwiek. Uwielbiała imprezy, miłośniczka gier. Nic więcej.
Chciałabym zaznaczyć, że ten rok jest dla nas najtrudniejszy, szefostwo boysbandu wystawia nas na jakąś dziwną próbę, próbując rozdzielić..
Pamiętacie zamieszanie z ciążą Briany? Blondynka na samym końcu przyznała, ze ojcem dziecka nie jest Louis, a sama potrzebowała pieniędzy..
Kontynuując.. najmłodszy członek zespołu nie powrócił na trasę. Występowali w czwórkę, aż do.. przedwczoraj, gdy oznajmili o przerwie.
Bolesne. Możecie być niezadowolone, że nie dokończą pisania utworów na nową płytę. Lecz.. uszanujmy ich decyzję.
Rozwiązanie.. przyjdzie z czasem. Sama jestem tego pewna."
- zakończyłam wpis na bloga 1D Updates. Codziennie "spadają na nas" setki pytań, typu: co dalej z Harrym? Co o tym sądzi jego rodzina?
Niestety, wiemy tylko to co pojawi się w sieci. Reagujemy prawie natychmiastowo.
Odpowiadanie na te niezręczne też wchodzi w rachubę. Zawołałam Agathę. Nie jestem dobra w pisaniu długich tekstów, więc eliminowanie drobnych błędów należy do niej.
Przytuliłyśmy się na powitanie, a brunetka zajęła moje miejsce przy komputerze.

-Są jakieś "newsy" z dzisiaj? - zapytała, stukając w klawiaturę.
Momentalnie zamyśliłam się. Przeglądałam wiadomości z mediów..

-Oprócz zdjęć chłopaków, wychodzących ze szpitala.. cisza. – chwyciłam kubek z chłodną już herbatą.

-Mogę się założyć, że tam przetrzymują.. Widziałaś to?! - wrzasnęła, pokazując coś na ekranie. Momentalnie wyciągnęłam swój smartfon. -Aline, piszą o nim! Znowu „zaleje nas fala!” – odrzekła wyraźnie zawiedziona. W tym fandomie najlepiej nie spać, zawsze coś się dzieje.

"Harry Styles zostanie przetransportowany do prywatnej placówki. Jak się udało nam ustalić, stan wokalisty pogorszył się, a ze względu na bezpieczeństwo zmiana miejsca ma pomóc w powrocie do zdrowia. Rzecznik One Direction: lekarze starają się co w ich mocy, jednak organizm jest słabszy niż przypuszczaliśmy. Prosimy zachować spokój. Kolejne informacje w najbliższym czasie."
Szeroko otwarta buzia.. całkiem normalna reakcja na taką wiadomość. Usiadłam oniemiała na krześle obok koleżanki. Jak przekazać w "najspokojniejszy sposób", żeby nie wybuchła panika?

-Sprawdź twittera Tiny, może nam się poszczęści i napisała coś - mruknęła pod nosem. Niedawno tłumaczyłyśmy jedną sprawę, teraz doszła kolejna.
Twitter.. miała rację. Parę tweetów, świadczących że również widziała akcje w telewizji.

"Bywają gorsze rzeczy, nie martwcie się!"
"Zrozumiałam jedno: nie da się was uspokoić."
"Zróbcie to nie dla mnie, lecz dla Harry'ego. Chociaż raz zachowujcie się poważnie."
"Chłopak nie umrze, nic na to nie wskazuje!"
"Po co wam się tłumacze, dalej życie w niewiedzy."


Jedno jest pewne. Wkurzyła się, nie wszyscy chcą słuchać, zawsze komuś nie będzie pasować dana sytuacja.
Usiadłam przed laptopem, zaczęłam opisywać po kolei. Czeka mnie dłuuga noc.

-Jak się za to zabieramy?
-Nie mam zielonego pojęcia - odpowiedziałam. -Już pytania napływają.. trzeba się brać za kolejnego twitlongera.

-------------------------------------------------------------------
Dzisiaj mamy przedstawioną sytuację z.. perspektywy innej osoby. Potrzebowałam jakiejś małej zmiany na jeden rozdział, dlatego dzisiaj "patrzymy oczami" dziewczyny, która zajmuje się jednym z Updates'ów. Naprawdę podziwiam je za to co dla nas robią. Co chwila jakieś zdjęcia, informacje.. wow.
Co o tym myślicie? O rozdziale, ogólnie.. chciałabym poznać waszą opinię, naprawdę, nie gryzę :D
Do następnego :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz