18 listopada 2015

19 - I am going nohere.

Rozdział 19.
Co się może dziać w głowie osoby, która ma problemy z pamięcią? Wiele rzeczy.

Nie wierzyłem w jasne wyjście z tego. Los rozdawał karty, a ja najwyraźniej przegrywałem. Kim jestem? Jak się nazywam? Dlaczego ta szatynka nie jest przy mnie? Dlaczego jedziemy? Dokąd? Pustka w głowie? Od czego tak jest? Czemu mi nie pomagacie? Muszę brać te leki? A jak zasnę i się nie obudzę? Mam rodzinę? Czy za mną tęsknią? Z jakiego powodu mnie przypinacie pod te maszyny?
Nie mogę się poruszyć! Zabierzcie to!

Codziennie muszę walczyć z pytaniami. Niby odpowiedzi są zapisane na kartce, wiec powinienem nie mieć problemów z rozwiązaniem, jednak nie ufam słowom. Jakby napisali kłamstwa, w które miałbym uwierzyć..

Promienie słoneczne od dłuższego czasu nie dawały mi spać. Przewracałem się z boku na bok, próbując znaleźć wygodną pozycję. Kable wcale nie pomagały. Pomyśleć można, ze rok tkwię w tym stanie. No nie do końca, ale.. straciłem rachubę czasu. Odkąd „obrazy w głowie” zaczęły się zacierać, nie rozróżniałem pewnych faktów. Ale ona.. była wizyta. Na jej widok zapragnąłem wyskoczyć z łóżka, kazać jej zabrać siebie stąd jak najdalej, ponieważ była jedyną twarzą jaką rozpoznawałem. W dodatku sny.. w tych lepszych byliśmy szczęśliwi. Radość przepełniała każdy zakamarek. Lecz gorsze.. zabierali ją. Pojawiała się postać chłopaka, porywając ukochaną za każdym razem.
Drzwi się uchyliły, weszła młoda dziewczyna, nie Moja.

-Śniadanie - cicho powiedziała, stawiając tacę na etażerce. Chwilę później opuściła pomieszczenie.

-Jak ja mam to zjeść? - kanapki wydawały się duże, jedzenie.. dłużyło się. Potrafiłem jednego kęsa przeżuwać przez pięć minut.
Samotność.. to jest takie uczucie, kiedy człowiek przebywa sam, a przy tobie nie ma nikogo.
Jak wcześniej wyglądało moje życie? Od tego dostałem nagrania, ba, nawet film nakręcony podczas trasy koncertowej! Opowiadałem o tylu rzeczach.. o rodzinie, jak bardzo fani byli ważni.. „wiem, że chłopcy mnie kochają, chociaż się nie znamy”
Jakim cudem czułem się swobodnie na scenie? Skąd się brała energia, że „latałem jak szalony” podczas piosenek? Jakim cudem nie „zaliczyłem” poważniejszej wywrotki, kiedy oblewaliśmy się nawzajem wodą? Co takiego dziewczyny miały na myśli, pisząc na plakatach „Larry”? Czy Liam zawsze tak szybko mówi? Czy naprawdę słyszę swój głos?

„-A oto i on, Harry Styles, jeden z pięciu członków boysbandu One Direction. Jak go Directioners opisują? Przystojny, zabawny troskliwy, do czasu. Zmienił się i możemy to potwierdzić na.." lekko zdenerwowany przypadkiem kliknąłem inny przycisk, zmieniający na.. film?
Właśnie jechaliśmy na stadion. Niall wspominał pierwsze przejście na lotnisku, gdzie prawie zostaliśmy stratowani. Wow, słuchałem i nie dowierzałem.
„-Przestraszeni schowaliśmy się do budki telefonicznej, czekaliśmy aż ochrona przyjedzie, żeby zabrać nas w bezpieczne miejsce. Czyste szaleństwo” entuzjazmowałem się.

-Znowu to oglądasz? - Przyjaciel. Przyszedł. Jakie to było uczucie czuć, że masz w kimś wsparcie. Nie potrafiłem go ignorować.
L.. jest jak brat.

-Ta, pielęgniarki postanowiły włączyć telewizor, żeby urozmaicić pobyt.. jakiś film z.. naszej.. - westchnąłem.

-O! This is us! – wyszczerzył się i usiadł gdzieś niedaleko. -Raczej nie zadbały o ciebie jak powinny. Nie słuchaj tego w telewizji.. o tym nie mówię – wskazał na ekran. –Programy typu jakieś wywiady o gwiazdkach, „najnowsze newsy”. Nie mają o czym mówić, więc drążą w tym samym temacie, tez coś.. - założył ręce na piersi, po czym.. usłyszałem huk. Nieźle.. z trudem przekręciłem się na prawy bok, aby zobaczyć co się stało. Szatyn leżał na podłodze, do tego się śmiał z zaistniałej sytuacji. Humor również mi się udzielił, ponieważ zaraz sam prawie płakałem ze śmiechu.

-Hej, nie jesteś zamyślony! - wykrzyknął po chwili. Racja, nie "odleciałem w chmury", mam.. ubaw?

-Większego pokraki nie widziałem - wyszczerzyłem się.

-Nie moja wina, ze te krzesełka są takie niestabilne. - wywrócił oczami.

...

-Nigdzie nie mogłem znaleźć tych…
Przerywamy program, nadając ważną wiadomość. Dziewczyna członka One Direction, Tina została przyłapana na tym, jak próbowała popełnić samobójstwo. Niestety nie udało się nam dotrzeć do świadków, lecz jak wynika z relacji naszego wysłannika, pracownica kawiarni powstrzymała ją przed przerażającym czynem! Jaki miała powód, aby utracić własne życie? Czy to z winy Harry'ego? Nie pogodziła się z jego stanem? Więcej informacji już niedługo."
Nie potrafiłem się poruszyć. Ona chciała.. nic z tego nie rozumiałem. Ostatnio była u mnie, nic nie mówiła, że..
Zacisnąłem mocno pięści.
-Chcę ją zobaczyć! Teraz! - krzyknąłem z całej siły.

-------------------------------------------------------------
Dzisiaj rozdział z perspektywy Harry'ego, a także jeżeli chodzi o długość jest trochę krótszy. Próbowałam coś więcej napisać, ale postanowiłam zostawić jak jest, ponieważ uważam, że jest ok.
Teraz mam do was sprawę.. nie wiem czy po prostu większość nie dociera do samego końca, jednak.. zauważyłam pewne zjawisko.
  Wyświetleń z dnia na dzień przybywa, czasami zdarza się 100 na jeden dzień(!) z czego bardzo się cieszę, lecz nie w tym problem. Nie chcę nikogo zmuszać, ale.. czy tak trudno napisać zwykły komentarz? Już wiele razy o tym wspominałam, że wystarczy nawet zwykłe "super!", naprawdę. Wyraźcie swoją opinię, no.. nie wiem co jeszcze zrobić, żeby was zachęcić do komentowania. Macie jakieś pytania? Z chęcią odpowiem :D
Wyświetlenia są też ważne, lecz jak zauważyłam.. opowiadanie ma już 19 rozdziałów.. a komentarzy.. 3.
Nie macie ochoty? Trudno, ja spokojnie dokończę historię, nie ma problemu.
Kończę swoją "dyskusję", powoli zabieram sie za pisanie kolejnego rozdziału.
Do następnego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz