24 grudnia 2015

Świąteczny dodatek.

"Nie chcę wiele na święta, jest tylko jedna rzecz której potrzebuję..."
Nie umiałam się skupić na sprzątaniu, chociażbym bardzo chciała. Widziałam ostatni wywiad. Powrócili, ale on... nie wydawał się szczęśliwy. Często przepraszał, że się zamyślił. Zabawne, bo ostatnio też tak mam.
"Nie przejmuję się prezentami pod choinką..."
Co będzie to będzie, prawda? Wiele osób wkurza się, gdy dostanie na przykład śmieszne skarpetki. A może ktoś miał taki zamierzony cel? "W tym roku pragnę otrzymać coś... wyjątkowego, bo tak naprawdę..." pomyślałam.
 Schody same się nie zamiotą.
"Chcę Cię po prostu dla siebie, bardziej niż możesz sobie wyobrazić..."
-Harry Styles nadal singlem? Ciekawe, po Tinie nie potrafi znaleźć innej partnerki.
Już miałam dość docinek ze strony rodziny. Ok, przyznaję się! Wolałabym, żeby ten kochany idiota był teraz ze mną, pomagał mi, czasami się śmiał z nieudanych czynności. Kilometry dzielą nas...
"Spełnij moje marzenie. Wszystkim czego chcę na święta jesteś Ty."
Stanęłam przy oknie z kubkiem gorącej herbaty. Przeziębienie... mnie tez dopadło. Gdybyś usłyszał moje słowa... spraw mi radość, przyjedź na Boże narodzenie, bez ciebie zaczynam wariować...
"Nie potrzebuję skarpetek, powieszonych nad kominkiem. Święty Mikołaj nie uczyni mnie szczęśliwą z zabawkami w świąteczny dzień."
-A myślisz, że nie dostanę rózgi? - mała Anna zapytała przy śniadaniu. Pokręciłam głową na nie i uśmiechnęłam się do kuzynki. 
Wigilia. Tak magicznie. Wieczorem usiądziemy wszyscy przy stole... jak na złość brakuje mi kogoś...
"Nie będę prosić o wiele w te święta, nawet o śnieg..."
Czas działa na moją niekorzyść. Tak szybko się zleciało, że już stałam przed lustrem, czyniąc ostatnie poprawki przed zejściem na dół. Jakoś zdołałam wcisnąć się w czerwoną sukienkę przed kolano. Włosy związałam w wysokiego kucyka. Jeśli zobaczy niebieskie pasemka... o ile do tego dojdzie... mam przechlapane.
"Będę tylko czekać pod jemiołą..."
Ross i Laura "stali" w przejściu, gdzie nie szczędzili sobie czułości... kilkakrotnie przerywałam im pocałunki w celu zwykłego dostania się do kuchni. Jakby lepszego miejsca na tą gałązkę nie było... Zazdroszczę, że mają siebie. Ja jedynie mogę czekać z nadzieją na cud. 
"Nie napiszę listu i nie wyślę go na biegun Północny dla Świętego Mikołaja. Nie obudzę się żeby posłuchać tych magicznych reniferów..."
Żarty, śmiechy, opowiadania o dzieciństwie innych. Opierając się na lewej ręce, z zaciekawieniem przysłuchiwałam się tym historiom. Babcia opowiadała o tym, jak mój tata spadł z drzewa, ponieważ chciał jak najszybciej sprowadzić Gwiazdora. Ciotka Lynch wspomniała, że sama nakryła swoich rodziców na zabieraniu listu przed świętami. Jak zaczną się moje "wpadki" bezpiecznie ewakuuje się do swojego pokoju...
"Bo tylko chcę Cię tutaj tej nocy, przytulając mnie mocno. Co więcej mogę zrobić kochanie, wszystko czego chcę na święta to Ty."
Ktoś zapukał do drzwi. Mama zawołała mnie po imieniu.
W przedpokoju doznałam szoku.
Rodzicielka powiedziała, że zostawia nas samych i udała się do salonu.
"Spuściłam wzrok". To się dzieje naprawdę... 
Największe zaskoczenie jakie mogłam przeżyć. Stoi przede mną, zmarznięty, z uśmiechem na twarzy.
-Wesołych świąt Tina.
 Bez uprzedzenia przytuliłam go z całej siły. Pozwoliłam łzom płynąć po twarzy. Innych prezentów nie oczekuję, otrzymałam jeden najwspanialszy. 
-Tobie również życzę wesołych! - składanie życzeń nie jest moją mocną stroną -Harry... co ty tu robisz? - po chwili zapytałam, starając się bardziej "nie rozkleić". Proszę o wytłumaczenie, chyba nie mam omamów? 

-Przyjechałem? - zaśmiał się. -Najwidoczniej Gemmy starania nigdy nie idą na marne. Po za tym... - spojrzał w górę. Zauważył. Założę się o wszystko. -Niebieski? - jak bardzo mam przechlapane?
Patrzeliśmy na siebie przez dłuższą chwilę. Ponownie przytuliliśmy się.
Mikołaju, czy zasłużyłam na to?

Zanim zacznę marudzić na temat tego "dodatku", chciałabym wam złożyć najserdeczniejsze życzenia z okazji świąt Bożego narodzenia.
Dużo zdrowia, szczęścia, pomyślności. Aby spełniły się wasze najskrytsze marzenia.
Niech uśmiech jak najczęściej gości na twarzy.
Dobrych wyników w nauce.

Czy wyszło świątecznie? Nie wiem, podchodziłam do tego kilka razy, zmieniałam, usuwałam częściowo...
Mam nadzieję, że się spodobało :D
Jeszcze raz, wesołych świąt kochani i do następnego!

Edit: wstawianie z rana, nie sprawdzając błędów... oj Tomlin, chyba jeszcze spałaś... no nic, zrobiłam małe poprawki ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz